Strona wykorzystuje mechanizm ciasteczek - małych plików zapisywanych w przeglądarce internetowej - w celu identyfikacji użytkownika. Więcej o ciasteczkach dowiesz się tutaj.
Obsługa sesji użytkownika / odtwarzanie filmów:


Zabezpiecznie Google ReCaptcha przed botami:


Zanonimizowane statystyki odwiedzin strony Google Analytics:
Brak zgody
Dostarczanie i prezentowanie treści reklamowych:
Reklamy w witrynie dostarczane są przez podmiot zewnętrzny.
Kliknij ikonkę znajdującą się w lewm dolnym rogu na końcu tej strony aby otworzyć widget ustawień reklam.
Jeżeli w tym miejscu nie wyświetił się widget ustawień ciasteczek i prywatności wyłącz wszystkie skrypty blokujące elementy na stronie, na przykład AdBlocka lub kliknij ikonkę lwa w przeglądarce Brave i wyłącz tarcze
Główna Poczekalnia (4) Soft (1) Dodaj Obrazki Dowcipy Popularne Losowe Forum Szukaj Ranking
Wesprzyj nas Zarejestruj się Zaloguj się
📌 Wojna na Ukrainie Tylko dla osób pełnoletnich - ostatnia aktualizacja: Dzisiaj 13:51
    Drastyczne zdjęcia wykonane chwilę po wypadku autokaru z licealistami w Jeżewie znalazły się w sieci. Nie wiadomo, kto je wykonał ani dlaczego znalazły się w portalu www.sadistic.pl. Po naszej interwencji administrator zablokował do nich dostęp. Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Białymstoku.
    O wszystkim powiadomił "Gazetę" jeden z Czytelników. Wysłał nam krótkiego e-maila: "Na stronie www.sadistic.pl w dziale "hard" pojawiły się zdjęcia z wypadku maturzystów z Jeżewa. W galerii znajduje się około 70 zdjęć, również z ciałami ofiar. Jako "Gazeta" możecie interweniować o usunięcie tego materiału ze strony...".

    - Powiem tylko jedno. Ja na pewno nie chcę tych zdjęć oglądać. Nie rozumiem, dlaczego ktoś je udostępnił. Czy to miało być znęcanie się nad nami? Przecież cały czas przed sądem toczy się sprawa. To już dziewięć lat, a winnych tego zdarzenia nie ma. Ktoś, kto wrzuca takie rzeczy do internetu, na pewno nie jest człowiekiem i ma szacunku dla naszej żałoby - mówi Krystyna Begańska, której córka zginęła na miejscu. - Nie chcę na to patrzeć. Podczas postępowania pokazano mi zdjęcia z prosektorium, dwa tygodnie dochodziłam do siebie.

    Kto jest autorem?

    Wrak spalonego autokaru, zwęglone ciała, zmasakrowane zwłoki. To wszystko jest na kilkudziesięciu zdjęciach, które ktoś zrobił 30 września 2005 roku, chwilę po najtragiczniejszym wypadku w regionie, w którym zginęło 13 osób, w tym 10 maturzystów.

    Zdjęcia zostały wykonane aparatem cyfrowym Olympus. Są dobrej jakości. Ich autor na pewno mógł swobodnie poruszać się po terenie, gdzie trwała akcja ratownicza. Fotografował z bliska fragmenty ciał maturzystów, zmasakrowane i zakleszczone ciało kierowcy lawety, zanim jeszcze wydobyli je strażacy, momenty, gdy pracownicy zakładu pogrzebowego wkładają ciała do białych worków. Pokazani są także młodzi ludzie, którzy przeżyli katastrofę i czekają na pomoc.

    Zdjęcia pokazaliśmy Jackowi Dobrzyńskiemu, który był wówczas rzecznikiem prasowym podlaskiej policji i który był na miejscu niemal od początku całej akcji.

    - Mój Boże. Ja cały czas mam w głowie te obrazy. Po obejrzeniu tych zdjęć wszystko wróciło... Ale na pewno nie są to moje zdjęcia, choć jako rzecznik robiłem ich wtedy bardzo dużo. Robiłem je pod kątem publikacji, przekazania dalej mediom. Nie było na nich tak drastycznych ujęć - wspomina Dobrzyński. Potwierdza też nasze przypuszczenia, że są to zdjęcia wykonane przez kogoś, kto mógł swobodnie przebywać przy wraku autokaru.

    - Być może jakiś strażak ochotnik je zrobił, być może ktoś inny, kto uczestniczył w akcji. Wykluczam, że robił je na przykład technik policyjny, ponieważ oni zawsze szczegóły oznaczają numerkami. I tylko takie zdjęcia trafiają do dokumentacji. Współczuję rodzicom, bo pamiętam tych, którzy tam przyjeżdżali i szukali swoich dzieci. Nie byli dopuszczani tak blisko. Nie widzieli tych ciał. Nawet kiedy rozpoznawali je w prosektorium, pokazywano im tylko szczegóły, a to łańcuszek, a to plomba - mówi Jacek Dobrzyński.

    Do wyjaśnienia

    Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci, strażacy, prokuratorzy i lekarze z pogotowia ratunkowego. Kto zrobił zdjęcia? I kto jest odpowiedzialny za to, że znalazły się one w sieci?

    Marcin Janowski, rzecznik prasowy podlaskich strażaków, również krytykuje fakt, że zdjęcia ujrzały światło dzienne, i zapewnia, że w związku z tym strażacy będą wyjaśniać, czy autorem tych zdjęć nie jest jeden z nich.

    - Zdjęć operacyjnych nie przekazujemy sobie między jednostkami. Od lat u nas jest fundamentalna zasada. Zdjęcia operacyjne, a już na pewno tak drastyczne, nie mają prawa wyjść poza jednostkę. Jeżeli podczas akcji są robione, to wykorzystujemy je tylko do celów szkoleniowych, do analizowania akcji - powiedział Janowski. - Nie sądzę, żeby którykolwiek ze strażaków złamał te zasady, ale oczywiście sprawę wyjaśnimy.

    Oburzenia i zażenowania nie ukrywał też Tadeusz Marek, szef Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.

    - Jest to niezrozumiałe. Oczywiście jeżeli dostaniemy oficjalne zgłoszenie ze strony "Wyborczej" i na przykład kilka z tych zdjęć, to natychmiast rozpoczniemy postępowanie sprawdzające - powiedział Tadeusz Marek.

    Zdjęcia dostarczyliśmy prokuraturze.

    Portal nie ma wpływu na treść

    "www.sadistic.pl, codzienna dawka czarnego humoru" - tak reklamuje się portal. Można tam znaleźć zdjęcia i filmy z wypadków, bójek, niezbyt wyszukane żarty, pornografię przemocy.

    - Nikt nam nie udostępniał żadnych zdjęć, ponieważ portal sam od siebie niczego nie publikuje - tłumaczy nam Łukasz Sosnowski, administrator. - Zdjęcia zamieścił użytkownik serwisu i to jego należałoby zapytać, skąd one pochodzą, administrator nie ma ani możliwości, ani obowiązku weryfikacji dodawanych przez użytkowników materiałów. W portalu każdy może zamieścić dowolną treść, ponosząc za jej publikację pełną odpowiedzialność. Zgodnie z Ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną administrator musi zablokować dostęp do materiału po otrzymaniu wiarygodnego zgłoszenia, jeśli treść zamieszczona przez użytkowników serwisu łamie prawo. W tej sprawie nie było wcześniej żadnego zgłoszenia, to jest pierwsze. Jednocześnie informuję, że zablokowany został dostęp do wpisu zawierającego zdjęcia.

    Białostoccy śledczy sprawdzą również, czy takie działanie portalu internetowego jest zgodne z prawem.

    Wypadek pod Jeżewem

    Przez cały czas przed sądem toczy się sprawa, w której oskarżeni są właściciele biura podróży, które organizowało pielgrzymkę na Jasną Górę.

    Wypadek miał miejsce we wrześniu 2005 roku na trasie Białystok - Warszawa. W zderzeniu autokaru z ciężarową lawetą zginęło trzynaście osób: dziesięcioro uczniów, dwaj kierowcy autokaru (prowadzący pojazd i jego zmiennik) oraz kierowca lawety; wiele osób zostało rannych. Do wypadku doszło na pasie ruchu lawety, w czasie ryzykownego manewru wyprzedzania podjętego przez kierowcę autokaru. W śledztwie okazało się, że chorował on na padaczkę, a jego zmiennik, który także zginął w wypadku, miał cukrzycę. Choć w zakresie zarzutów proces dotyczy właścicieli biura turystycznego, z którego był wynajęty autokar, sąd próbuje jednoznacznie ustalić przebieg i okoliczności tragedii na drodze. Dlatego zbierane w procesie dowody dotyczą też np. zależności między stanem zdrowia kierowców a ich zdolnością do pracy.
Źródło: klik
Zgłoś
Witaj użytkowniku sadistic.pl,

Lubisz oglądać nasze filmy z dobrą prędkością i bez męczących reklam? Wspomóż nas aby tak zostało!

Dalsze istnienie serwisu jest możliwe jedynie dzięki niewielkim, dobrowolnym wpłatom od użytkowników. Prosimy Cię zatem o rozważenie wsparcia nas poprzez serwis Zrzutka.pl abyś miał gdzie oglądać swoje ulubione filmy ;) Zarejestrowani użytkownicy strony mogą również wsprzeć nas kupując usługę Premium (więcej informacji).

Wesprzyj serwis poprzez Zrzutkę
 już wpłaciłem / nie jestem zainteresowany
Avatar
Levy_ 2025-03-30, 23:03
Tyle czasu już minęło, że w końcu ktoś mógłby wrzucić te zdjęcia 😬
Zgłoś

Oznaczenia wiekowe materiałów są zgodne z wytycznymi Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

 Oświadczam iż jestem osobą pełnoletnią i wyrażam zgodę na ukrycie oznaczeń wiekowych materiałów zamieszczonych na stronie
Funkcja pobierania filmów jest dostępna w opcji Premium
Usługa Premium wspiera nasz serwis oraz daje dodatkowe benefity m.in.:
- całkowite wyłączenie reklam
- możliwość pobierania filmów z poziomu odtwarzacza
- możliwość pokolorowania nazwy użytkownika
... i wiele innnych!
Zostań użytkownikiem Premium już od 4,17 PLN miesięcznie* * przy zakupie konta Premium na 12 miesięcy. 6,50 PLN przy zakupie na jeden miesiąc.
* wymaga posiadania zarejestrowanego konta w serwisie
 Nie dziękuję, może innym razem