18+
Ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich.
Zapamiętaj mój wybór i zastosuj na pozostałych stronach
Główna Poczekalnia Soft (1) Dodaj Obrazki Filmy Dowcipy Popularne Forum Szukaj Ranking
Zarejestruj się Zaloguj się
📌 Wojna na Ukrainie - ostatnia aktualizacja: Dzisiaj 13:20
📌 Konflikt izrealsko-arabski - ostatnia aktualizacja: Dzisiaj 13:32
📌 Powodzie w Polsce - ostatnia aktualizacja: Dzisiaj 11:56
Avatar
gregor40 2013-11-26, 21:21
Zderzak Łągiewki jest opatentowany i znajduje zastosowania, choć nie w przemyśle moto

epar.pl/

Firmę założył jego syn. Nie ma tu żadnej wielkiej tajemnicy. Łągiewka nie umiał wyjaśnić działania swojego wynalazku, co więcej - błędnie założył że zderzak zadziała przy każdej prędkości. A działa on efektywnie jedynie przy małych prędkościach, gdy nie występują efekty nieliniowe.
Zgłoś
Avatar
Ork.Fajny 2013-11-26, 23:54
BoKoR napisał/a:

Fakt tutaj mnie masz:).
Chodziło mi bardziej o to, że nawet jeżeli jest jakiś patent, to można go "wyciszyć". Czyli nie robić o nim szumu.

Gdzieś czytałem (niestety teraz nie mogę znaleźć źródła) o tym że nie wszystkie patenty Tesli są ujawnione.



Masz zerowe pojęcia o prawie patentowym na świecie...
Patent wymaga upublicznienia swojej pracy co najmniej w każdym najdrobniejszym szczególe, bo patenty służą temu by nikt inny nie mógł wytwarzać tego samego tą samą metodą. Patenty dość szybko wygasają, bo czasem po trochę więcej jak dekadzie od wprowadzenia do listy patentowej i te dokumenty stają się "public domain". Każdy może iść do urzędu i czytać je oraz wdrążać do działania. Jeśli ktoś chce coś ukryć to robi niczym Coca-Cola czy KFC(nie wiem czy przykłady jeszcze aktualne) i nie patentuje swoich technologii a po prostu pod kluczem trzyma je gdzieś.

Ten idiotyczny tekst o patentach Tesli nie ma pokrycia w prawie żadnego kraju gdzie Tesla patentował, wiesz...?
Zgłoś
Avatar
C................y 2013-11-28, 16:01
Łagiewka to oszust, juz wiele razy ktoś to tłumczył - ego zderzak dzialał przy małych prędkościach gdy mniejsze współczynniki można pominąć NIE POZWOLIŁ przetestować swojego "rewolucyjnego" wynazalku w samochodzie o masie i prędkości który w ogóle potrzebuje zderzaka.

Koncerny które walczą o ziemskie zasoby mogłyby zarobić niespotykaną ilość pieniędzy i zdobyć surowcową hegemonię międzygalaktyczną gdyby miały dostęp do technologii łączącej fizykę klasyczną i kwantową.

Korporacje władałby galaktykami, myślicie, że dalej walczyłyby o węgiel/ropę gdyby mogłby dzierżawić planetę z cennymi minerałami?
Nawet tanią energię ktoś musi wytwarzać, ich świat by się nei zawalił.
Zgłoś